Blog > Komentarze do wpisu
Cytatologia
Teraz już nie przywiązuję większej wagi do cytatów, ale kiedyś miałam "fazę" na aforyzmy i szukałam tego jednego, który mógłby mnie w jakiś sposób określić, zdefiniować, wyznaczyć priorytety. Z licealnych czasów miałam taki jeden wybrany, cytat z Schulza, brzmiał on mniej więcej tak: "To jest największe nieszczęście: nie wyżyć życia". Wtedy wydawało mi się bowiem, że nie będę w stanie wycisnąć z życia wszystkiego, co bym chciała.
Z kolei gdzieś na początku studiów trafiłam na taki cytat:
Wszyscy ludzie marzą, ale nie wszyscy tak samo.
Ci, którzy śnią nocami w zakurzonych zakamarkach duszy, budzą się rankiem, stwierdzając, że to daremne. Niebezpieczni są ci, co marzą za dnia, ponieważ mając oczy szeroko otwarte, mogą urzeczywistnić swoje marzenia. 
/T.E. Lawrence/
Może nie utożsamiałam się z tą myślą tak do końca, ale na pewno wyznaczała ona dla mnie jakiś kierunek, sposób na osiągnięcie celów. Cytat mi się spodobał, wpisałam go sobie w mój kalendarz-notatnik, potem przepisywałam do następnych kalendarzy (nawet dziś spisałam go z kalendarza, z 1999 roku). Nieważne było wtedy dla mnie, kim był niejaki T.E. Lawrence, ważne było samo przesłanie.
Ci, którzy mnie lepiej znają, znają też moją słabość do Ralpha Finnesa, trwającą już wiele lat. Czasami kupuję jakiś film z jego udziałem, ale do tej pory nawet większości z nich nie widziałam. Kiedyś na podaju pobrałam film "Niebezpieczny człowiek. Lawrence z Arabii", pierwszy bodaj film kinowy Finnesa. Parę miesięcy temu włączyłam sobie telewizor, wrzuciłam płytę z filmem do odtwarzacza i co mnie powitało...


Film jest generalnie słaby i myślę, że mój małżonek zasnąłby na nim już po 5 minutach projekcji, ale ta jedna scena, ten cytat, to było dla mnie jakieś olśnienie, jakiś dreszcz, jakaś magia. Chcę więcej takich olśnień...
piątek, 23 października 2009, tupelo

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka :)

    Za długo w ciemnym kącie siedzę. Las rzeczy dziki się zrobił, zarósł krzakami jeżyn, które drapią i kłują. Przeprowadzam się tu: http://www.uniesienaswiatr.blog

  • swędzenie świata

    To, co lubię w filmach Allena, w jego sposobie patrzenia na świat, to to nieustanne rozczarowanie życiem, spowodowane wysokimi oczekiwaniami. Ale jak tu od świa

  • O źródłach zła

    Udało mi się pójść na "Białą wstążkę" Hanekego. Już dawno chciałam iść na ten film, ale we Wro był grany chyba tylko przez jeden tydzień w okolicach ś

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
anne.ges
2009/10/24 23:16:56
Monika autentycznie mnie dreszcz przeszedł...... Chociaż na razie moich myśli i odczuć poukładać nie jestem w stanie....