Blog > Komentarze do wpisu
In Excess
In Excess... INXS... Tak sobie myślę o nich ostatnio. No dobra, myślę zwłaszcza o ich wokaliście, Michaelu Hutchence ;) Właściwie nie wiem, skąd i po co to mi się wzięło, ale pewnie z jakiegoś sentymentu, bo kiedy nagrywali swoje płyty, lubiłam ich bardzo, Trójka często puszczała ich piosenki, często nagrywałam ich teledyski na kasety wideo. A potem Hutchence popełnił samobójstwo... I był to pewnego rodzaju szok. Tak samo, jak szokiem była dla mnie śmierć Kurta Cobaina, Grzegorza Ciechowskiego i wielu innych artystów... I czasem sobie myślę, co by było, gdyby los ich oszczędził, gdyby żyli... Ile hitów jeszcze by napisali, ilu z fanów doprowadziliby do łez, do tych ciarek przechodzących po plecach na dźwięk ich muzyki.
A ja dopiero teraz, powoli odkrywam powinowactwa. Np. takie, że Hutchence był pod wpływem muzyki Nicka Cave'a, a Cave zaśpiewał na jego pogrzebie "Into my arms". Że piosenka "Stuck In a Moment You Can't Get Out Of" U2 jest dedykowana właśnie Hutchence'owi...
Szkoda. Hutchence to jednakowoż jeden z najbardziej seksownych (czy ja to naprawdę napisałam?) wokalistów, hmmm, no dobra, nie będziemy się rozdrabniać, mężczyzn. Kto nie wierzy, niech poszuka sobie teledysku do "Taste It", a ja tymczasem wklejam standard:


INXS - Never Tear Us Apart
Załadowane przez: INXS. - Obejrzyj ostatnio promowane klipy wideo.

niedziela, 18 października 2009, tupelo

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka :)

    Za długo w ciemnym kącie siedzę. Las rzeczy dziki się zrobił, zarósł krzakami jeżyn, które drapią i kłują. Przeprowadzam się tu: http://www.uniesienaswiatr.blog

  • swędzenie świata

    To, co lubię w filmach Allena, w jego sposobie patrzenia na świat, to to nieustanne rozczarowanie życiem, spowodowane wysokimi oczekiwaniami. Ale jak tu od świa

  • O źródłach zła

    Udało mi się pójść na "Białą wstążkę" Hanekego. Już dawno chciałam iść na ten film, ale we Wro był grany chyba tylko przez jeden tydzień w okolicach ś

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: mam kakuliny i natalki, *.warynski.net
2009/10/19 22:00:32
ooo jesteś i tu.... to teraz poczytać idę... Hurra!
-
Gość: mam kakuliny i natalki, *.warynski.net
2009/10/19 22:08:15
a wiesz, że ja nie oglądałam ich teledysków? w każdym razie nie na masową skalę. Ten widzę pierwszy raz... Ale za to tekst znam "by heart"... to też jakaś cząstka mnie...
-
Gość: tupelo, *.e-wro.net.pl
2009/10/19 23:53:45
Magdo, teledyski jak teledyski, ten, nakręcony w pięknej Pradze, jest w jakiś sposób wyjątkowy, a już zupełnie wyjątkowy dla tego zespołu. Inne są w zasadzie schematyczne do bólu, tylko ten jeden, o którym piszę ("Taste It") jest za to "tylko dla dorosłych", a ja nie chcę tu nikogo bałamucić ;) Jak ktoś chce, to znajdzie ;)
-
Gość: tupelo, *.e-wro.net.pl
2009/10/21 21:11:54
Tak sobie teraz oglądnęłam to "Taste It" i z lekka mnie wcięło, bo nieco inaczej zapamiętałam ten teledysk. Kiedyś, jako nastolatka, nagrywałam pasjami wideoklipy z telewizyjnych poranków (tak, w TVP leciały seriami gdzieś o 8 rano). Był tam i ten teledysk. Dziś jest na YouTube obwarowany zakazem pełnoletniości... No i ba... w sumie to może i racja? Taki niemoralny jest... :DDD