wtorek, 31 stycznia 2006
Media

Co się dzieje z polskimi mediami przy okazji tragedii w Katowicach? Dziwna sprawa z nimi. To, że jest to główny temat wszystkich wiadomości, to normalka, ale jest to główny temat w ogóle przez media obrabiany wszerz i wzdłuż. Już nie tylko chodzi tu o to, kto da jakąś informację szybciej. Chodzi o to, kto będzie miał ich więcej. Jak inaczej wytłumaczyć naciągane materiały typu Trójkowa sonda "Co było przyczyną tragedii w Katowicach", przeprowadzona wśród warszwiaków na drugi dzień po zdarzeniu. Tak jakby zwykły człowiek był ekspertem, tak jakby spekulacje były tu ważne, tak jakby warszawiacy mieli monopol na prawdę, tak jakby za wszelką cenę trzeba było szukać kozła ofiarnego.

Media przesadzają, to fakt. Zbliżają się do tej cienkiej linii, do granicy ludzkiej wrażliwości, do tego momentu, kiedy odbiorca odwraca się z niesmakiem od telewizora, wyłącza radio, odrzuca gazetę w kąt. Po co to prześciganie się w ilości informacji? Po co ta hiperstaranność?

Myślę, że to przewartościowanie mediów narzucające specyficzny rodzaj "narzucania się" odbiorcy nastąpiło ostatecznie 11 września 2001 roku. To wtedy trzeba było nagle zmienić ramówki, odwołać normalny program, to wtedy zaczęły się te niekończące się transmisje na żywo, mielenie wszystkiego jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze... Nagle okazało się, że trzeba puścić w eter co innego niż radosne pohukiwania gwiazd r'n'b czy pop, że nie można wyemitować zaplanowanej biesiady albo programu rozrywkowego o wątpliwej jakości typu "Kryszak show". Drugi taki moment dla polskich mediów to śmierć Jana Pawła II, z której zrobiły prawdziwy spektakl, ale cóż... być może to właśnie ludzie chcieli oglądać. A teraz Katowice.

Tak, trochę mnie to wkurza, ale na szczęście nie jestem nałogowym odbiorcą mediów, choć może powinnam, bo nie mam na to czasu. Wolę się bawić z dzieckiem.

Grunt to być zorientowanym

Dzisiaj w sklepie R.

Chłopak: Masz kartę Club Nokia?

Dziewczyna: Co?

Chłopak: No taką kartę Club Nokia, 15 proc. zniżki jest.

Dziewczyna: Nie.

Chłopak: Tylko Nokia i Nokia, a Era to nigdzie nie ma promocji.

Dziewczyna: Ale Era to operator, a Nokia to marka komórki...

Chłopak: Wiem, wiem, dzięki, że mnie oświeciłaś...

niedziela, 29 stycznia 2006
Tyle niewiadomych

Kiedyś z mojego okna zrobiłam takie zdjęcie...

Jakoś dobrze opisuje mój dzisiejszy nastrój. No, może trochę przesadzam, ale... coś w tym jest.

czwartek, 26 stycznia 2006
Psiątam

Masa papierów, papierzysk, fiszek, gazet, śmieci...

Przeglądam i wyrzucam.

Artykuły, których nigdy nie przeczytam.

Gazety, do których nigdy nie zaglądnę.

Zbieractwo jednak jest nie ma sensu...