czwartek, 16 lutego 2006
Estonia...

Mam ochotę powspominać. Estonia, "ptasia" wyprawa, 2000 rok. Fajnie było, chociaż warunki sanitarne i noclegowe głównie na Łotwie - brak słów.

poniedziałek, 06 lutego 2006
Spoko Maroko

Dzisiaj odnalazłam spokój, chociaż równie dobrze mogłam się miotać jak do tej pory.

Nie odliczałam minut do przyjścia opiekunki, do powrotu męża, itp.

Zaakceptowałam siebie w upływie czasu, nie mogę przecież nic na to poradzić, że ucieka.

Dzisiaj mam postawę "Carpe diem". Nie marwtię się zbytnio ani nie denerwuję. Poprostu żyję i pozwalam Życiu się opleść. Nie szarpię się, żeby przejąć nad wszystkim kontrolę.

niedziela, 05 lutego 2006
Wspomnienia
Usypiałam dziecko i nagle przypełzły do mnie wspomnienia z dzieciństwa. Zamknęłam oczy i... pod powiekami przeszłości zobaczyłam obrazy, usłyszałam głosy, poczułam smak i zapach. Zapamiętałam kawałki przestrzeni, zarysy twarzy, kilka chwil. Raczej radosne wydarzenia niż smutne. A może częśc z nich zapisać gdzieś? Chyba nie tutaj jednak. A może porobić kilka zdjęć z takich miejsc, które kiedyś były dla mnie ważne? Warto pielęgnować wspomnienia.
środa, 01 lutego 2006
Co oznacza "tupelo"

Tupelo to mój nick. Skąd się taki wziął? Trop jest jak najbardziej muzyczny, ale nie prowadzi bynajmniej do Elvisa Presleya, ale do Nicka Cave'a. Tupelo to tytuł jednej z jego piosenek, w której jest mowa o burzy zbliżającej się do miasta Tupelo.

(...) Well saturday gives what sunday steals
And a child is born on his brothers heels
Come sunday morn the first-born dead
In a shoebox tied with a ribbon of red
Tupelo-o-o! hey tupelo!
In a shoebox buried with a ribbon of red (...)

Piosenka jest mroczna i chyba raczej nie ma nic wspólnego z moją osobowością poza tym, że niegdyś słuchałam takiej dołującej muzyki.

Dopiero później dowiedziałam się, że miasto Tupelo istnieje naprawdę i że słynie z tego, iż urodził się tam król rock'n'rolla.